Szwajcaria

Słowa Cioci Irenki głęboko w duszach nam szepczą:

„Nigdy nie żałujcie na dobre jedzenie i podróże. 
Dzięki jedzeniu, zaoszczędzicie kiedyś na lekach.
A tego co zobaczycie, nikt Wam nigdy nie odbierze.” 

i my ich wciąż słuchamy. Wiele lat później Magda dietetykiem została, ale to Paweł jest żywieniowym freakiem w naszym domu:)

Bez podróży nie potrafimy żyć. Możemy cały rok na gorzkiej czekoladzie i lodach z „Greli” oszczędzać. Ubrań prawie nie kupować. Gratów nie kolekcjonować. Z minimalizmem nam całkiem po drodze.

Jedynie wizja przemierzania kolejnych kilometrów, sprawia, że całej trójce serca szybciej biją. Adik ciągle pyta kiedy gdzieś znowu pojedziemy (bo latać nie chce). My uwielbiamy ekscytację związaną z planowaniem, pakowaniem, dogadywaniem lub rezerwacją noclegów… A to wszystko po to aby przeżyć i zapamiętać jak najwięcej chwil, które nas zachwycą.

Szwajcaria nas oczarowała. Wszystkim po kolei, więc wymieniać nie będziemy. W tej kwestii wyręczą nas za chwilę fotografie.

Ta podróż była inna niż wszystkie. Z perspektywy czasu odkryliśmy, że bardziej niż miejsca i widoki nas Ludzie fascynują.

Miesiąc spędziliśmy z Przyjaciółmi, z którymi każda chwila znaczyła o wiele więcej niż zamki, jaskinie, mosty i inne atrakcje. Chcieliśmy być tam z nimi, porzucać kamienie z Dziećmi do jeziora, śniadanie razem zjeść i obiad im ugotować, umierać ze strachu biegnąc przez ciemny las, aby za chwilę śmiać się bez opamiętania…Ewel, Darku, Maju dzięki za każdą sekundę.

Przy okazji moc dobroci ślemy dla Rodzin które gościły nas w drodze.

Karolino, Konradzie, Kiro i Kajciku fantastycznie było Was poznać. Mamy nadzieję, że nasza dzika bałtycka plaża połączy znowu nasze drogi:)

Aniu i Krzysiu bardzo lubimy z Wami być:)

Zapraszamy na chwil kilka do Heidelberga oraz wczesno-wiosennej Szwajcarii

 

Nasze przygody na Instagramie: